Sangria - chłodny, owocowy, bardzo orzeźwiający, dojadający lekkiego rauszu, jeśli nie przesadzimy z ilością składników i proporcjami napój, idealny na letnie popołudnie z przyjaciółkami czy garden party. Oczywiście najlepiej smakuje na w barze lub kawiarence przy bulwarze nadmorskim, na przykład na Majorce...
Dawno temu, w czasach przed wolnym rynkiem, w polskich sklepach była w sprzedaży Sangria. Co miała wspólnego z oryginalnym koktajlem, nie mam pojęcia, nie chcę wiedzieć i nigdy tego nie próbowałam.
Za to, będąc kilka razy w Hiszpanii na wakacjach, nie omieszkałam. To tradycyjny, hiszpański napój na bazie wina i owoców. Początkowo składał się głównie z wody i wina. Z czasem zaczęto dodawać do niego owoce, a potem wzmacniać mocniejszymi alkoholami. Tyle wiedziałam i próbowałam odtworzyć ten napój po powrocie do Warszawy. Niestety z marnym skutkiem.
Aż pewnego dnia, w radiowej audycji, usłyszałam opowieść pani Magdy Gessler. I, o zgrozo, dowiedziałam się, że pomijam jeden ważny składnik, mianowicie: fantę. Jak to fantę? - byłam zdruzgotana. Ale ponieważ Magda Gessler sporo pomieszkiwała w Hiszpanii, dość dobrze zna jej kulturę i kuchnię, zaufałam. Efekt był zaskakujący. Wyszła Sangria jaką pamiętałam z wakacji na Majorce.
Premiera mojego koktajlu miała miejsce u znajomych na garden party, w bardzo upalny dzień. Zależało mi na tym, by przyjechać z półproduktami, przygotować na miejscu i od razu zacząć spożywać.
Przygotowałam następujące składniki:
- butelka czerwonego, wytrawnego wina - 0,5 l fanty - 3 jabłka - 3 pomarańcze - mała butelka brandy – ja użyłam stocka
i dzień wcześniej wszystko przygotowałam.
Umyte jabłka i pomarańcze pokroiłam w plasterki i potem te plasterki w ćwiartki. Owoce zalałam brandy i wstawiłam do lodówki. Wino i fanta też wylądowały w lodówce.
Ponieważ był straszny upał w mieście, na pół godziny przed wyjazdem wszystko wrzuciłam do zamrażarki.
Do moich przyjaciół dotarłam z butelką schłodzonego, czerwonego wina oraz fanty i pudełkiem schłodzonych kawałków owoców zatopionych w brandy.
Ma miejscu wszystko trafiło do wielkiego, szklanego słoja: owoce z brandy, wino i fanta. Dodaliśmy kostki lodu i już. Było wyśmienite. Dokładanie ten sam smak, który pamiętam z plaży na Majorce.
Ciasto na pizzę i inne ciasta są przepyszne. Zarówno struktura, jak i smak jest lepszy niż ze "zwykłej" mąki. wydaje się, że ciasto nie nasiąka pod wpływem sosu i innych dodatków.
Ostatnie opinie o produktach
Mleczko kokosowe UHT w kartonie (250 ml) - Real THAI
Uwielbiam potrawy z mleczkiem kokosowym, stąd nieobiektywnie oceniam wysoko. Mleczko to ma dobry skład !
marta-mp17@o2.pl
Mąka pszenna typu 0 Nuvola 1kg - Caputo
Ciasto na pizzę i inne ciasta są przepyszne. Zarówno struktura, jak i smak jest lepszy niż ze "zwykłej" mąki. wydaje się, że ciasto nie nasiąka pod wpływem sosu i innych dodatków.
marta-mp17@o2.pl
Mąka pszenna typu 00 Pasticceria 1 kg Caputo
Nie wyobrażam sobie pizzy domowej bez tej mąki. Wychodzi idealnie chrupiąca.
marta-mp17@o2.pl
Świeczka na tort „3” złota (4,5cm) - CL
Kiedyś kupiona jedna z tej serii i się sprawdziła :-) Dlatego teraz zakup "na zapas". Szkoda iż jedynka niedostępna.... :-(
KKrzysiek